Jagucki Jurek

ImageNauczyciel stopnia Intermediate Senior III. Z Jogą od początku 1981, z Zenem z końcem 1981, z Jogą Iyengara - gdy tylko trafiła do Polski (1984), z terapią manualną od chwili, gdy go zafascynowała (1985).

Z pierwszą Rodziną 10 lat bez zrozumienia - syn Oskar, 35 (świetny facet). Wiele lat jako samotny, teraz z drugą Rodziną szczęśliwie już 17 rok (dojrzała decyzja): żona Ałła, synowie Piotr i Wacław, córka Amelia.

Wszystko co ważne w życiu, to eksperyment w poszukiwaniu wewnętrznego Guru (Światła) - tak jest do dziś. Jestem wierny temu poszukiwaniu. Dziś wiem, że każde zdarzenie mojego życia było moim Nauczycielem i nadal jest (te niefortunne też). Nauczyciel Życie dał mi obok żony i dzieci wspaniałych nauczycieli, a wśród nich: Roshiego Philipa Kapleau i Roshiego Shodo Haradę (moi mistrzowie Zen), Sławka Bubicza, Gabriellę Giubilaro, Faeqa i Corine Biria i Guruji Iyengar, Prashantji Iyengar, Gitaji Iyengar (moi mistrzowie Jogi). Wszyscy moi koledzy i koleżanki nauczyciele Jogi, wszyscy moi uczniowie - byliście i nadal jesteście Światłem Jogi. Uczę się szczęścia - dawać i brać, uczę się uczyć i być uczniem, byłem zraniony i sam zapewne raniłem. Dziś wiem, że w drodze do Światła warto zapłacić każdą cenę (niekoniecznie materialną). Wiem też, że dyscyplina i troska(czułość i miłość) to dobra kombinacja. Zdawane egzaminy: matura, I-sze studia (kultura), II studia AWF, licencja z terapii manualnej, kolejne certyfikaty w Jodze Iyengara (ostatni 2005) to mobilizacja do dania z siebie wszystkiego dla wzbogacania doświadczenia".

 

10 pytań do:

  • Gdyby nie Joga, to:
    Kochałbym tylko "Życie", a dzięki Jodze całym sobą kocham Wszelkie "Życie".

  • Trzy cechy idealnego nauczyciela:
    Dawać, dawać, dawać.

  • Moja najbardziej pouczająca lekcja:
    1 września 2006, pierwszy dzień warsztatu "Terapia Jogą", 25 Rocznica mojego Pierwszego uczenia Jogi (1.09.1981.) – pierwsze 10 minut lekcji i traci przytomność jedna z uczestniczek – kilka dni później w szpitalu umiera. Warsztat trwa – dziś nazwałbym go : "Dawać Życie", bo nie wiemy kiedy odejdzie. A lekcję nazwałbym: "Ta chwila – najważniejsza".

  • Najbardziej cenię u uczniów:
    Oddanie.

  • Rada, jakiej udzieliłbym osobom początkującym:
    Być "teraz" z tym co jest – takim jakie jest. Długo!!!

  • Najkrótsza definicja szczęścia:
    Zgoda na wszystko.

  • Wynalazek, bez którego żyłoby się lepiej:
    Czas.

  • Książka, którą chciałbym jeszcze raz przeczytać:
    Biblia.

  • Ulubiony sposób spędzania wolnego czasu:
    Podróże, być w domu – z bliskimi, wizyty u Nauczycieli.

  • Potrawa, z którą radzę sobie najlepiej:
    Trzy typowo "polskie": barszcz ukraiński, pierogi ruskie i ryba po grecku – to jest oczywiście żart, ale Barszcz ukraiński – tak!
webmaster