Vinyasa w Jodze Drukuj
Image

Katarzyna Pilorz

Rozważania na temat logiki sekwencji według przekazu Pattabhi Joisa i BKS Iyengara.

    Ostatnimi czasy słowo Vinyasa robi ogromną karierę. Zwłaszcza w połączeniu ze słowem joga. Kojarzy się z atrakcyjną, bo dynamiczną formą jogi obiecującą swoim adeptom potężny zastrzyk pozytywnej energii, smukłą sylwetkę i inne pożądane z perspektywy człowieka Zachodu korzyści. Dla osób wnikliwszych słowo to odsyłać będzie do metody Pattabhi Joisa nazywanej Ashtanga Jogą. I na tym skojarzenia w szerszej świadomości się wyczerpują. W tym artykule chciałabym przedstawić szerszy kontekst dla rozumienia tego kluczowego w praktyce hatha jogi pojęcia. Nie ukrywam, że wywód ten zmierzać będzie do rozbicia powszechnego – wąskiego pojmowania vinyasy. Ponadto chciałabym przy tej okazji przeanalizować swoistą ewolucję, jaką przeszło podejście Iyengara do praktyki vinyasy. Mam nadzieję, że artykuł ten naświetli podstawowe różnice między podejściem Iyengara i – wywodzącym się od Krishnamacharii – propagowanym współcześnie przez Pattabhi Joisa.

"Vinyasa"

Zacznijmy od źródłosłowu. Słowo 'vinyasa' składa się z dwóch części posiadających odmienne znaczenia: 'vi' i 'nyasa'. 'Vi' oznacza rozdzielanie, rozłączanie a 'nyasa' – układanie (na miejscu), wkładanie. A zatem cały wyraz 'Vinyasa' oznacza rozdzielenie na składowe i ułożenie w określonym porządku. Światło na kontekst, w jakim ten wyraz występował w tradycji indyjskiej rzucił kiedyś Faeq Biria (doświadczony nauczyciel z Paryża, "Ojciec Chrzestny" polskiej jogi Iyengara) poprzedzając pierwszy intensywny warsztat jogi w Wiśle (2000) wykładem na temat vinyasy. O ile dobrze pamiętam – powiedział wtedy, że w filozofii indyjskiej, która dość ściśle była związana z religijnością hinduską słowo to oznaczało sekwencję rytualną związaną z jakimś porządkiem obrzędów. Do użycia zaś w kontekście filozoficznym ponoć weszło z jubilerstwa – gdzie oznaczało układanie szlachetnych kamieni w oprawę i tworzenie w ten sposób biżuterii.


 
« poprzedni artykuł