|
Strona 3 z 5
II.5. anityaśucidukhanatmasu nityaśucisukhatmakhyatir avidya „Niewiedza polega na rozpoznawaniu w nietrwałym – trwałego, nieczystym – czystego, w cierpieniu – wygody, a w tym, co nie jest jaźnią - jaźni“
anitya – przemijający, nietrwały aśuci – nieczysty duhkha – cierpienie, ból, niewygoda anatmasu – nie będący duszą, nie będący jaźnią (atmanem) nitya – wieczny, stały śuci – czysty sukha – wygoda atma – jaźń, dusza khyatih – rozpoznanie, pogląd avidya – niewiedza, błędna wiedza
Mówiąc o avidyi najczęściej nazywa się ją niewiedzą, ale w rzeczywistości avidya nie jest brakiem wiedzy, a brakiem świadomości. Problem braku wiedzy łatwo rozwiązać – po prostu musimy nabyć tę wiedzę, nauczyć się czegoś. Ale avidya jest brakiem świadomości. Jedynym sposobem na jej zniwelowanie jest zmierzanie w kierunku poszerzania swojej świadomości. Tylko poprzez zwiększanie pola uważności avidya ulega rozpuszczeniu.
Osho porównuje mechanizm działania avidyi do sugestii posthipnotycznej. Człowiek podlegający sugestii posthipnotycznej podejmuje rozmaite działania, nie wiedząc dlaczego je wykonuje. Jednakże zazwyczaj nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, że nie wie jakie są motywy jego działania, ponieważ wynajduje rozmaite racjonalizacje, które uzasadniają to, co robi. Pierwszym impulsem do wyzwolenia się z sugestii posthipnotycznej zafundowanej nam przez naturę (prakriti), z avidyi, jest wyzwolenie w sobie odwagi do przyznania się do niewiedzy. To będzie milowy krok naprzód do wyjścia z tej halucynacji.
Patańdżali mówi: niewiedza objawia się m.in. postrzeganiem nietrwałego jako trwałe. W jodze używa się często metafory koła wozu. Koło cały czas się porusza, ale piasta pozostaje nieruchoma. Analogicznie możemy odnieść to do życia czy do świadomości – zawsze na powierzchni, na peryferiach jest ruch, zmiana, ale centrum jest nieruchome, nieporuszone. Gdy zadowalamy się zauważeniem jedynie ruchu i zmiany, które są widoczne na zewnątrz, a nie dostrzegamy nieruchomego, wiecznego centrum – to jest właśnie avidya.
Niewiedzą jest również – jak zauważa autor Jogasutr – rozpoznawanie nieczystego jako czyste. Warto zaznaczyć, że termin „czysty“ nie ma tu konotacji moralnych, a oznacza coś dla nas naturalnego. Często wybieramy drogę nienaturalności, ponieważ czujemy presję społeczną, ale również dlatego, że jakiś autorytet zrobił na nas ogromne wrażenie i chcemy go naśladować. Dzięki analizie wcześniejszych sutr wiemy, że joga klasyczna jest ścieżką pasywności (w sensie świadomościowym oczywiście, nie chodzi o niepodejmowanie swoich obowiązków), dlatego też Patańdżali nakazuje podążać ścieżką, która jest naturalna dla nas, realizować praktykę, która spontanicznie wypływa z nas – tylko dzięki temu będziemy mogli osiągnąć stan zatrzymania poruszeń świadomości.
Ale avidyą jest również branie cierpienia za przyjemność. Na pierwszy rzut oka wydaje nam się to absurdalne, jednak warto zwrócić uwagę na fakt, że w jodze klasycznej cierpienie i zmysłową przyjemność uważa się tylko za 2 końce tego samego kontinuum. W rzeczywistości także przyjemność zmysłowa w swej istocie jest cierpieniem: najlepszym przykładem są historie osób, które doświadczyły zawodu miłosnego. Cała historia rozpoczyna się zazwyczaj pięknie i przyjemnie, a kończy wielkim bólem emocjonalnym. W jodze mówi się, że jeśli coś było na początku przyjemne, a kończyło się cierpieniem, to było w swej istocie od początku bolesne. Osoba na ścieżce jogi powinna podejmować działania zważając na ich skutek.
Wreszcie, jak zauważa Patańdżali, niewiedzą jest branie tego, co nie jest jaźnią, za jaźń. Gdy identyfikujemy się z ciałem, z umysłem, z intuicją – to wszystko jest właśnie braniem tego, co nie jest jaźnią, za jaźń. Jaźń to widz, to nieintelektualny proces wglądu. Ów wgląd polega właśnie na doświadczeniu tego, że nie jestem ciałem, że nie jestem umysłem, że nie jestem nawet intuicją. To jednak nie jest proces intelektualny, nic nie pomoże nauczenie się na pamięć formułki „Nie jestem moim ciałem, ani umysłem, jestem czystą Jaźnią“. Taki wgląd wymaga głębokiego zrozumienia, które wynika z czystego doświadczenia. Aby zrozumieć, należy obserwować: gdy przychodzi głód, gdy ogarnia nas gniew, gdy pojawia się jakaś myśl itp. - skąd on/ona pochodzi. Tylko dzięki byciu coraz bardziej uważnym, możemy zrealizować cel jogi.
|