|
Strona 5 z 5 II.8. duhkhanuśayi dveśah „Awersja (dveśa) powstaje w wyniku uprzednio doświadczonej przykrości“ duhkha – ból, cierpienie, smutek, nieszczęście anuśayi – wynikać z czegoś, następować po, podążać za dveśah – awersja, niechęć
Jak wyjaśnia Wjasa (Jbh. II.8): „Awersja (dvesa) jest to złość (niechęć), nienawiść, gniew w stosunku do przykrości lub środka ją sprawiającego – w następstwie przypomnienia przykrości (duhkha) u obeznanego z przykrością.“ Z kolei B.K.S. Iyengar zauważa, że „ból, cierpienie, niedola wyzwalają łańcuch nienawiści lub niechęci. Rozpamiętując utracone przyjemności, torturowany przez niespełnione pragnienia, człowiek doprowadza się do cierpienia. W krańcowej rozpaczy zaczyna nienawidzić samego siebie (...). Wnikliwy człowiek usiłuje zdobyć wiedzę, aby móc zachować równowagę między sukha oraz duhkha i nie żyć zdanym na łaskę przyjemności, czy cierpienia.“ Raga i dveśa są właściwie jedną i tę samą uciążliwością, tyle, że o przeciwnych biegunach. Jedna i druga kleśa są wynikiem swego rodzaju przywiązania – raga do przyjemności, dveśa do bólu. Jedna powstaje w wyniku przypomnienia przyjemności, druga – w wyniku przypomnienia bólu. Obydwie uzależniają umysł, stąd trzeba je wykorzenić w procesie praktyki.
II.9. svarasavahi viduso 'pi tatha arudho 'bhiniveśah „Przywiązanie do życia, będące silnie zakorzenioną samonapędzającą się siłą, występuje nawet u uczonych.“
svarasavahi – płynący swoim rozpędem vidusah – człowiek wykształcony, uczony api – nawet, prawdopodobnie tatha – tak samo arudhah – zakorzeniony abhiniveśah – przywiązanie do życia, lęk przed śmiercią
Pewna indyjska legenda opowiada o królu imieniem Yayati. Gdy skończył 100 lat – przyszła po niego Śmierć. Wówczas Yayati zaczął płakać i błagać Śmierć o litość. Zdziwiona Śmierć zapytała: „Jak to? Ty – wspaniały władca, wybitny wojownik – w obliczu śmierci płaczesz?“, na co król odpowiedział: „Przyszłaś już po mnie, a ja nawet nie zdążyłem doświadczyć życia. Błagam daj mi jeszcze trochę czasu. Zrobiłem wiele rzeczy, wygrałem wiele wojen, zwielokrotniłem majątek mojego ojca, rozszerzyłem królestwo, ale w rzeczy samej nigdy nie żyłem.“ Śmierć zgodziła się przedłużyć jego życie pod warunkiem, że któryś z synów króla zechce umrzeć za niego. Król natychmiast zwołał swoich stu synów, ale szczególnie Ci starsi nie byli zbyt chętni oddać swojego życia, kierując się podobnymi motywami, co ich ojciec. Wreszcie najmłodszy syn, ledwie siedemnastolatek, podszedł i powiedział: „Ojcze, jestem gotów umrzeć“. Nawet Śmierć poczuła współczucie w stosunku do młodzieńca i wyszeptała mu do ucha: „Co robisz, głupcze? Spójrz na swojego ojca! W wieku 100 lat nie jest gotowy na śmierć, a ty masz zaledwie 17 lat. Nawet nie miałeś okazji doświadczyć życia“, na co chłopiec odrzekł: „Skoro mój ojciec w wieku 100 lat ciągle nie doświadczył życia, to gdzie jest problem? Nawet jeśli dożyję tak sędziwego wieku, prawdopodobnie będę taki sam jak on. Lepiej oddam mu swoje życie.“ I tak najmłodszy syn odszedł, a ojciec żył kolejne 100 lat. Gdy Śmierć znów przyszła do niego, znów zaczął ją błagać o litość. I tak Śmierć przychodziła raz po raz, zabierając jednego z synów, aż Yayati dożył ponad 1000 lat. Jednak Śmierć nie dała się tym razem przebłagać: „Przeżyłeś ponad tysiąc lat i nadal mówisz, że nie miałeś okazji doświadczyć życia?!“. Król płakał: „Ale jak można żyć tu i teraz? Ja zawsze odkładałem na jutro, i znów na jutro. Aż nagle ty przychodziłaś...“ Historia ta zestawia 2 osoby – przywiązanego do życia króla Yayati i jego najmłodszego syna, który potrafił porzucić swoje pożądanie życia i lęk przed śmiercią. Ale najważniejszym wątkiem tej historii jest pokazanie jak silnie działa mechanizm abhiniveśi. W jodze uważa się, że przywiązanie do życia (abhiniveśa) jest samonapędzającą się siłą, która jest tak głęboko zakorzeniona w świadomości, że nawet ludzie uczeni w pismach jej podlegają. W powyższej historii sędziwy król nie zdążył doświadczyć życia, ponieważ tak naprawdę nigdy nie żył – cały czas tak jakby przygotowywał się do życia tłumacząc się przed sobą, że wciąż ma czas. W tej sutrze Patańdżali przypomina: „Nie przygotowuj się do życia – po prostu żyj!“. Ta sutra to przypomnienie: „Nie przygotowuj się do praktyki – po prostu praktykuj, zatop się w nurcie praktyki, ćwicz TERAZ!“. O ile avidya jest przyczyną wszystkich pozostałych uciążliwości, o tyle abhiniveśa jest nabardziej subtelna i najtrudniejsza do wykorzenienia. To dlatego Patańdżali podkreśla, że przywiązanie do życia i lęk przed śmiercią występuje nawet u osób uczonych. B.K.S.Iyengar zauważa: „Podczas praktykowania asany, pranayamy czy dhyany, adept wnika głęboko do swego wnętrza. Doświadcza jedności w przepływie świadomości i strumienia energii jaźni. W tym stanie pojmuje, że nie ma różnicy między życiem a śmiercią, że są to po prostu dwie strony tej samej monety. (...) Zrozumiawszy to, praktykujący traci przywiązanie do życia i przezwycięża lęk przed śmiercią. To uwalnia go od uciążliwości i cierpień oraz prowadzi ku kaivalyi (wyzwoleniu).“ Niniejszy tekst jest oparty na wykładzie, przygotowanym w ramach kursu nauczycielskiego kierowanego przez Romana Grzeszykowskiego.
«« start « poprz. 1 2 3 4 5 nast. » koniec »» |