Sekrety kuchni ajurwedyjskiej Drukuj
Autor: Anna Wawrzycka-Atach   

O ajurwedyjskim jedzeniu, każdy już pewnie słyszał, zwłaszcza w kontekście zdrowego żywienia. Ale cóż właściwie znaczy – jedzenie ajurwedyjskie?

Niektórzy pewnie myślą, że skoro Ajurweda pochodzi z Indii, chodzi o kuchnie indyjską - wcale nie.

Owszem - Ajurweda powstała w Indiach ale mówi przecież nie tylko o sprawach dotyczących mieszkańców tamtych terenów a o ludziach jako takich. A jak świat długi i szeroki jesteśmy tacy sami: mamy dwie ręce, dwie nogi i jedną głowę, oddychamy, trawimy i wydalamy, odczuwamy czasem ból, smutek, miłość, radość.

Image

Ajurweda jest „ instrukcją obsługi” człowieka, niezależnie od miejsca i warunków geograficzno-klimatycznych, w których dana osoba mieszka.

Zasady kuchni ajurwedyjskiej związane są, z tymi samymi podstawowymi jakościami, jakimi ajurweda opisuje ludzki organizm i cały świat.

Jedzenie może mieć naturę rajasu, tamasu, sattwy. Te właściwości wraz z pożywieniem wchłaniamy.

  • Rajas – mają produkty, które pobudzają, naładowują, "podkręcają",
  • Tamas – mają produkty, które wprowadzają zastój, „zamulają”, powodują uczucie ciężkości, utraty sił, senność
  • Sattwa – tę cechę ma żywność która, daje poczucie lekkości, tyle energii - ile potrzeba bez niedoborów i nadmiaru, równoważy stan umysłu.

Kuchnia ajurwedyjska opiera się na jedzeniu sattwicznym – po którym nie czujemy się - ani za nadto pobudzeni, ani za bardzo statyczni. Jedzeniem sattwicznym można nazwać wszystko, co jest:

  • świeże (warzywa, owoce), świeżo ugotowane (potrawy, które nie sa zjedzone od razu po przyrządzeniu, nabierają niestety z czasem cech tamasu),
  • nieprzetworzone, niekonserwowane. Jedzenie z mrożonki, puszki, z konserwantami, przechowywane w lodówkach, w foliowych workach - to najczęściej tamas – nie ma żadnych właściwości sattwicznych,
  • wegetariańskie - jedzenie nie pochodzące z zabitych zwierząt. Mięso i ryby – nie mają w ogóle w sobie elementu sattwy – ich naturą jest rajas (pobudzenie) i tamas (otępienie)– dlatego często ludzie, którzy jedzą dużo mięsa tacy właśnie są – łatwo wpadają w gniew i jednocześnie wciąż czują się zmęczeni.


 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »