Corine Biria - październik 2008

W dniach 9.10.2008 – 12.10.2008 w Suchej Beskidzkiej odbył się warsztat doskonalący z Corine Biria - jedną z najbardziej doświadczonych nauczycielek jogi Iyengara w Europie.

Zajęcia odbywały się w przestronnej sali w Hotelu Montis. Każdy dzień rozpoczynała krótka medytacja oraz pranayama. Po krótkiej przerwie na herbatę rozpoczynaliśmy sesję asan.

Zajęcia dopołudniowe warsztatów skupiały się na asanach z zestawu egzaminacyjnego na egzamin Junior I. Sesje popołudniowe dotyczyły natomiast praktyki kobiet w czasie ciąży.

ImagePo odśpiewaniu porannego hymnu do Patanjalego rozpoczynała się pranayama. Corine uczyła nas pranayamy przeznaczonej dla osób początkujących, a uważa za takie wszystkie osoby które praktykują ją mniej niż 10 lat. Pranayamę wykonujemy w 5 etapach. Zaczynamy od Siavasany, następnie wykonujemy Pranayamę na leżąco, przechodzimy do siadu i uczymy się prawidłowo siedzieć, następnie oddychamy na siedząco i kończymy Siavasaną. Corine mówiła też na temat pór odpowiednich dla wykonywania Pranayamy i kładła nacisk na koniecznośc jej regularnego wykonywania. Porównała Pranayamę i Asany do dwóch skrzydeł. Oba skrzydła muszą się równoważyć, abyśmy mogli się unosić.

Poranne sesje asan z zestawu Junior I rozpoczęliśmy od pozycji leżących. Corine szczególnie zwracała uwagę na pracę ze stawem i głową kości udowych w pozycjach takich jak Eka Pada Pavanmuktasana, czy Supta Padangusthasana I. Reszta pozycji skupiała się głównie na pracy z mieśniem czworogłowym uda oraz zewnętrzym więzadłem kolana. Ze względu na to, że na sali były głównie osoby zaawansowane, uczestnicy kursów nauczycielskich oraz nauczyciele, Corine koncentrowała się na najważniejszych jej zdaniem punktach danej pozycji.

Gdy drugiego dnia przeszliśmy do wykonywania pozycji stojących, Corine zaobserwowała, że część uczestników kursu ma problemy z pracą kolan. Uttanasana oraz warianty pozycji stojących z nasadami paluchów na kostce, pomogły nam zrozumieć kierunek ruchu i wykonać wymaganą przez Corine pracę. Unoszenie i spłaszczanie, „prasowanie” mięśnia nad rzepką kolanową, dbanie o dokładne skręcenie mięśnia czworogłowego uda, a równocześnie ciągła dbałość o równomierne rozciąganie więzadeł boków kolana pozwoliły nam poczuć nową jakość pracy nóg w pozycjach stojących. Praca w wygięciach do tyłu dotyczyła przede wszystkim oddalania głowy kości udowych od pięt, co mogliśmy najlepiej poczuć w pozycjach takich jak Dhanurasana, czy Urdhva Dhanurasana. Corine zwracała też dużą uwagę na sposób pracy z pośladkami oraz odbytem i myślę, że ten rodzaj pracy dla wielu uczestników kursu był nowością. Także pozycje odwrócone pozwoliły nam doświadczyć nowej pracy. Uczyliśmy się jak w Prasarita Padottanasanie unosić piersi i pachy w stronę obojczyków. W Sirsasanie Corine zwróciła nam uwagę na pracę z okolicą bioder. Staraliśmy się osiągnąć ruch przesuwania pasu krocza od tyłu do przodu, co pozwalało ustawić kość łonową oraz odbyt w odpowiedniej pozycji. Aby wyegzekwować od nas odpowiednią pracę ramion i barków, Corine zastosowała natomiast wariant z dociskaniem przedramion do kostki. W Sarvangasanie natomiast po tym jak nauczyliśmy się odpowiedniej pracy szczęki, zaczęliśmy pracę nam osadzaniem głowy kości ramienia w stawie barkowym, przy jednoczesnym wydłużaniu i prostowaniu rąk. W pozycjach stojących oraz ramiona i ręce odtwarzały tą samą pracę. Ostatnią grupą pozycji, na jakiej skoncentrowaliśmy się na zajęciach porannych były siady i skręty.

Spotkania popołudniowe, jak już wspomniałam, dotyczyły pracy kobiet w czasie ciąży. W odróżnieniu od zajęć porannych, na których większość część czasu poświecaliśmy praktyce na własnym ciele, zajęcia te miały bardziej formę wykładów. Corine omawiała daną pozycję i układała ciężarną osobę w odpowiednim dla niej wariancie. Grupa miała w tym czasie możliwość dokładnej obserwacji, po czym przechodziliśmy do ćwiczeń w parach. Corine starała się nas nauczyć przede wszystkim obserwacji i uważności. Układaliśmy się nawzajem w pozycjach w ciążowych wariantach, a Corine starała się wyłapać najczęściej popełniane przez nas błędy i korygowała je. Przy pracy w kobietami w ciąży Corine zwraca szczególną uwagę na rozluźnienie brzucha. Anatomia jogi (która jak słusznie zauważyła Corine, trochę różni się od normalnej anatomii) wyróżnia trzy przepony, kolejno w trzech rejonach brzucha. Pracując w ciąży powinniśmy dbać przede wszystkim o ich równoczesne otwarcie oraz rozluźnienie. Corine nauczyła nas także, aby po ułożeniu kobiety w pozycji obserwować jej twarz. Pozwoli nam to sprawdzić, czy pozycja rzeczywiście odnosi skutek, który chcemy osiągnąć, zaobserwować napięcia i jeśli to konieczne dokonać korekty ułożenia.

Warsztat ten na pewno wniósł bardzo wiele do praktyki zarówno mojej jak i innych uczestników. Wiedza i doświadczenie Corine, w połączeniu z jej sposobem nauczania, będącym połączeniem surowości i życzliwości, powoduje, że jej wpływ na ucznia i jego praktykę jest naprawdę nie do przecenienia. Z niecierpliwością czekam na jej kolejną wizytę w Polsce, a wszystkim, którzy jeszcze nie mieli przyjemności doświadczyć praktyki z nią, szczerze polecam kolejne warsztaty.

Uczestniczka kursu – Paulina Chojowska (www.studiojogi.pl)

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Kalendarz imprez

<<  Sierpień 2018  >>
 Pn  Wt  Śr  Cz  Pt  So  N 
    1  2  3  4  5
  6  7  8  91011
  
webmaster