W pałacu luster

Jogasutry Patańdżalego, część VII

W pałacu luster, w wąwozie echa: praktyki dyscypliny społecznej (yama)

II.28. yogańganusthanad aśuddhiksaye jnanadiptira vivekakhyateh
„Poprzez praktykę różnych członów jogi, gdy nieczystości zanikną, rodzi się światło poznania, kulminujące się w poznaniu rozróżniającym.“
II.29. yamaniyamasanapranayamapratyaharadharanadhyanasamadhayo 'stavańgani
„Praktyki dyscypliny społecznej (yama), praktyki dyscypliny indywidualnej (niyama), pozycje (asana), kontrola oddechu (pranayama), wycofanie zmysłów (pratyahara), koncentracja (dharana), medytacja (dhyana) i skupienie (samadhi) stanowią osiem członów (praktykowanych dla osiągnięcia stanu) jogi.“
II.30. ahimsasatyasteyabrahmacaryaparigraha yamah
„Niekrzywdzenie, prawda, niekradzenie, wstrzemięźliwość i nieposiadanie są praktykami dyscypliny społecznej (formami umiaru).“

ahimsa – niekrzywdzenie
satya – prawda
asteya – niekradzenie, niesprzeniewierzanie
brahmacarya – wstrzemięźliwość, oddanie Bogu
aparigraha – nieposiadanie, wolność od chciwości
yama – umiar, zasady dyscypliny społecznej, dyscyplina

Jamę i nijamę Patańdżali wymienia jako początkowe stadia na ośmiorakiej ścieżce jogi nie bez przyczyny. Pamiętajmy, że Patańdżali nie jest moralistą – nie umieścił praktyk o charakterze, jak wydawałoby się, moralnym na początku drabiny jogi ze względu na to, że takie a takie postępowanie jest moralne, dobre czy godne pochwały. Patańdżali rozpoczyna ścieżkę jogi od jamy i nijamy tylko i wyłącznie z racji tego, że właściwa praktyka wymienionych przez niego zasad wywołuje określony stan umysłu praktykującego, wyzwala u niego gotowość do dalszych etapów praktyki. Nie tak dawno, w jednym ze swoich artykułów napisałem wyraźnie, że bez jamy i nijamy praktyka jogi jest pozbawiona kontekstu i... po prostu nie działa.1

Wybitny indyjski mistyk Hazrat Inayat Khan mawiał, że świat jest jak pałac luster – cokolwiek „wypuszczamy w świat” prędzej czy później do nas wraca. Osho przytacza następującą przypowieść:

„Zdarzyło się kiedyś, że byłem w górach z przyjaciółmi. Pojechaliśmy zobaczyć miejsce znane jako wąwóz echa – bardzo piękne miejsce, niezwykle ciche, otoczone wzgórzami. Jeden z moich towarzyszy zaszczekał jak pies. Dźwięk odbił się od wzgórz i wydawało się, że w wąwozie są tysiące szczekających psów. Chwilę później, ktoś inny zaintonował buddyjską mantrę(...). Wzgórza stały się buddyjskie, zwielokrotniły ten dźwięk (…). Powiedziałem moim towarzyszom, że życie jest jak ten wąwóz echa: szczekasz na nie, ono szczeka na ciebie; intonujesz piękną mantrę, życie staje się jej odzwierciedleniem. Życie jest lustrem (…). Z czymkolwiek jesteś powiązany w życiu – to odzwierciedla ciebie.”2

Patańdżali wymienia w omawianej sutrze następujące jamy:

  • ahimsa (niekrzywdzenie),
  • satya (prawda),
  • asteya (niekradzenie, niesprzeniewierzanie),
  • brahmacarya (wstrzemięźliwość, oddanie Bogu),
  • aparigraha (nieposiadanie, wolność od chciwości).

Wjasa w Jogabhaszji (Jbh. II.30) zwraca uwagę, że nadrzędną jamą jest praktyka nie-krzywdzenia, a wszystkie pozostałe są jej przyporządkowane:
„pozostałe jamy i nijamy – mające niekrzywdzenie za podstawę – praktykuje się dla wytworzenia stanu niekrzywdzenia.”

Ahimsa

Mówi się, że „ahimsa jest niewyrządzaniem cierpienia słowem, myślą, ani uczynkiem”.

Praktykę ahimsy musimy rozpocząć od nas samych. Pujya Swami Chidanand Saraswatiji pisze: „prawo ahimsy (…) odnosi się także do nas samych. Kiedy palimy tytoń, bierzemy narkotyki, spożywamy jedzenie, które prowadzi nas do cukrzycy lub chorób serca czy też gdy angażujemy się w związki, w których jesteśmy wykorzystywani, tłamszeni i sprowadzani do roli ofiary, a także gdy po prostu marnujemy nasz cenny czas zaangażowani w bezsensowną aktywność – na te wszystkie sposoby wyrządzamy sobie krzywdę.”3 Praktyka niewyrządzania sobie krzywdy może dziać się na wielu poziomach: zaniechania aktywności prowadzących do przyszłego cierpienia fizycznego, podejmowania działań na rzecz zniesienia cierpienia fizycznego, ale też pracy nad umysłem – wykorzenianie negatywnych tendencji sprowadzających nas na manowce. Praktyka niekrzywdzenia siebie może odbywać się na (pozornie) prostym poziomie doboru odpowiedniego dla nas, odpowiedniego dla nas sposobu odżywiania, ale też na poziomie budowania właściwego, otwartego, pozbawianego uprzedzeń sposobu doświadczania rzeczywistości. Później dopiero praktykę ahimsy możemy realizować wobec innych. Anandamurti zauważa: Prawidłowo realizując ahimsę, musimy tak żyć, aby być pewnym, że nasze myśli ani działania nie powodują niczyjego cierpienia ani nie są niesprawiedliwe dla nikogo. Jakakolwiek myśl lub działanie z intencją spowodowania czyjejś krzywdy możemy określić jako 'himsa'. Jednakże proces życia wymusza destrukcję pewnych niższych form, niezależnie od tego czy dzieje się tak intencjonalnie czy nie. Proces oddychania zabija miliony komórek. (…) Zastosowanie profilaktyki oznacza destrukcję milionów bakterii i wirusów. Pasożyty (…) etc. są zabijane na różne sposoby. Ale to jest niezbędne dla utrzymania się przy życiu, nie ma tu intencji powodowania cierpienia. Takie akty nie mogą być rozpoznane jako 'himsa', ponieważ są czynione w samoobronie.”4 Patańdżali w sutrze II.35 wyjaśnia, że gdy praktykujący ugruntuje się w niekrzywdzeniu, wówczas w jego obecności ustają wszelkie akty wrogości.

Satya

Swami Sivananda w eseju pt. „Satyam” w swojej książce „Bliss Divine” pisze:
„Prawda jest podstawowym prawem życia. Prawda jest środkiem do celu i ostatecznym celem. Prawda jest prawem wolności, fałsz – prawem niewolnictwa i śmierci (…). Prawda jest jak drabina. Wiedzie do królestwa nieśmiertelnej błogości.” 5 Termin satya jak w powyższym przykładzie najczęściej tłumaczy się jako 'prawda', jednakże Sri Sri Anandamurti twierdzi, że nie ma odpowiedniego tłumaczenia tego pojęcia w językach europejskich i dodaje, że:
"satya oznacza należyte działanie umysłu i właściwe użycie słów dla dobra swojego i innych”.6 Dlatego właśnie Swami Sivananda w swojej broszurze pt. „Sadhana Tatva czyli nauka o siedmiu gałęziach rozwoju” pisze: „Mów PRAWDĘ. Mów niewiele. Mów życzliwie i uprzejmie.” 7 Prawda, która zniszczy czyjeś życie, jest nic nie warta i szkodliwa, nie jest wówczas praktyką „właściwego użycia słów dla dobra innych”.

Wielu z was zapewne słyszało historię na temat „filtrów” Sokratesa (469-399 p.n.e.), wybitnego greckiego filozofa. Jak mówi anegdota, pewnego dnia do Sokratesa przyszedł jeden z jego przyjaciół i powiedział:
- Sokratesie, wiesz, czego właśnie dowiedziałem sie o Twoim uczniu?
- Zatrzymaj się na chwilę – odrzekł filozof -
zanim mi o tym powiesz, chciałbym poddać tę informację pewnej próbie. Taki potrójny filtr, przez który przepuścimy twoją wiadomość.
- Potrójny filtr?
- Dokładnie! - kontynuował Sokrates - nim powiesz mi coś o moim uczniu, sprawdźmy te informacje pod kątem 3 wartości. Pierwsza z nich to PRAWDA. Czy jesteś całkowicie pewien, że to, o czym chcesz mi powiedzieć jest prawdą?
- No, niezupełnie - odpowiedział zaskoczony rozmówca - właściwie to dowiedziałem się o tym od kogoś...
- W porządku! - przerwał mu filozof - więc nie wiesz, czy to jest prawda czy nie. Teraz drugi filtr - filtr DOBRA. Czy chcesz mi powiedzieć o tym uczniu coś dobrego?
- Nie, wręcz przeciwnie...
- W takim razie - odparł uczony - chcesz mi powiedzieć coś złego o nim, ale nie jesteś pewien czy to prawda. Został jeszcze ostatni filtr: filtr UŻYTECZNOŚCI. Czy to, co chcesz mi powiedzieć jest dla mnie użyteczne?
- Cóż, właściwie to nie...
- A zatem - skonkludował Sokrates - jeśli to, o czym chcesz mi powiedzieć może nie być prawdziwe, nie jest dobre, ani nawet przydatne dla mnie, to, po co o tym w ogóle mówić?

Wymienione wartości prawdy, dobra i użyteczności – wszystkie zawierają się w terminie satya, dlatego właśnie Anandamurti pisze: satya oznacza należyte działanie umysłu i właściwe użycie słów dla dobra swojego i innych.

Gdy praktykujący ugruntuje się w tak rozumianej praktyce satyi, wówczas „jego słowa nabywają mocy sprawczej”, co potwierdza Patańdżali w sutrze II.36.

 Asteya

„Asteya – jak pisze Pujya Swami Chidanand Saraswatiji, głowa Parmarth Niketan Ashram w Riszikesz –
nie polega jedynie na powstrzymywaniu się od kradzieży cudzego mienia. Kradniemy wiele rzeczy nie zdając sobie z tego sprawy. Kradniemy czyjś czas poprzez marnowanie go na plotki lub narzekanie. Kradniemy czyjś wkład poprzez przypisywanie sobie cudzych osiągnięć. Okradamy Matkę Ziemię zużywając więcej niż potrzebujemy (…). Okradamy ubogich z godności, bezpieczeństwa i zdrowia, gdy kupujemy produkty wykonane przez tych ludzi w żałosnych warunkach. A jeśli Bóg pobłogosławił nas dobrobytem, kradzieżą jest niedzielenie się naszym majątkiem.”8

Kradzież w kontekście praktyki jogi jest sięgnięciem po cokolwiek, co nam się nie należy. Niekoniecznie musi to być przedmiot materialny, może to również być sięganie po wiedzę, na którą nie zasłużyliśmy, do której nie dorośliśmy, za którą nie zapłaciliśmy (czy to materialnie czy w inny sposób). Praktykując asteyę sięgamy tylko po to, co nam się należy i dzięki temu jak obiecuje Patańdżali w sutrze II.37:
„Gdy praktykujący ugruntuje się w niekradzeniu, wszystkie klejnoty zbliżają się do niego”.

Brahmacarya

Termin brahmacarya w wielu źródłach związanych z jogą jest opisywany jako wstrzemięźliwość seksualna. Wiele tekstów mniej lub bardziej współczesnych nauczycieli rozpisuje się nad korzyściami, jakie może przynieść zawieszenie aktywności seksualnej i zaniechanie straty nasienia. To rozumienie brahmacaryi bezlitośnie krytykuje Anandamurti:

„Wielu błędnie interpretuje termin 'brahmacarya' jako zachowanie nasienia. Należy pamiętać, że ani termin 'brahma' ani 'carya' nie ma żadnego związku z nasieniem. Nawet fizjologicznie pełne zatrzymanie nasienia nie jest możliwe.(...) Dalsze rozważania pokażą nam ile warta jest taka 'brahmacarya'. Czy zapobieganie powstaniu nadmiaru nasienia i strata nadmiaru nasienia nie są w rezultacie tym samym?(…) Wyparcie pożądania seksualnego owocuje przede wszystkim w gniewie (…).”9

Dalej Anandamurti wysnuwa teorię, iż koncepcja brahmacaryi-celibatu stała się orężem w rękach mnichów z aszramów dla utrzymania swojej dominacji w społeczeństwie.

Z mojego punktu widzenia trudno powiedzieć, czy teoria ta jest prawdziwa. Ale wiem, że dana koncepcja jest bezużyteczna dla nas, jeśli nie jesteśmy w stanie zastosować jej dla naszego rozwoju, dla naszego wzrostu. Większość z nas współcześnie nie żyje w celibacie, wchodzi w mniej lub bardziej stałe związki. Stąd poszukiwanie wstrzemięźliwości seksualnej najprawdopodobniej nie spowoduje zwiększenia harmonii w tych związkach, a co za tym idzie także w naszym życiu w ogóle. Dlatego też musimy odkryć koncepcję, która znajduje zastosowanie w naszym codziennym życiu. Czym zatem jest dla nas brahmacarya?

„Brahmacarya (…) w rzeczywistości oznacza kogoś, kto jest 'brahma-acarya', to znaczy kogoś, czyje działania są w pełni oddane Bogu. Oznacza kogoś, czyja uwaga, energia i życie są skoncentrowane na Bogu. – pisze Pujya Swami Chidanand Saraswatiji 10 Podobny pogląd prezentuje Anandamurti:

„Właściwe rozumienie 'brahmacaryi' to 'pozostawanie związanym z Bogiem'. (…) Znaczeniem praktyki 'brahmacarya sadhany' jest traktowanie obiektów, z którymi wchodzi się w kontakt, jako różnych form ekspresji Boga (…). Dzięki temu, nawet jeśli umysł cały czas jest poruszony biegnąc od jednego obiektu do drugiego, nie traci połączenia z Bogiem (…).”

Jak zauważa Patańdżali, gdy przychodzi ugruntowanie w brahmacaryi, praktykujący nabywa siłę, moc (virya).

Aparigraha

Mahatma Gandhi powiedział:
„Na świecie wystarczy zasobów, aby zaspokoić potrzeby wszystkich, ale nie starczy, by zaspokoić chciwość choć jednej osoby.”

Aparigraha to praktyka nieposiadania, niegromadzenia, wyrzeczenia się tego, co nam niepotrzebne. Za czasów, gdy byłem wychowawcą w gimnazjum, zrobiłem dla mojej klasy ankietę. Jednym z pytań było: „W jaki sposób żyć szczęśliwie?” Pomiędzy wieloma idiotycznymi odpowiedziami typu "jeść chałwę i latać na tureckim dywanie", znalazłem jedną perełkę: „zredukować swoje potrzeby”. Współcześnie, rozmaici sprzedawcy i specjaliści od reklamy są nastawieni na wygenerowanie, stworzenie w nas nowych potrzeb. W ten sposób tworzy się błędne koło – po zapokojeniu nowej potrzeby, powstaje kolejna, a potem następna itd. Jest tylko jeden sposób – właśnie zredukować swoje potrzeby. Zredukować do minimum – zaspokajać tylko te, które potrzebne nam są do życia, zdrowia i sprawnego funkcjonowania w społeczeństwie.

Osho zauważa:
„Posiadanie jest nieszczęściem; a nieszczęśliwi nie mogą rozkwitnąć. Nieszczęśliwi są jakby w stanie duchowego zatwardzenia, chorzy. Musisz się otworzyć, dzielić się. Dziel się czymkolwiek masz i będziesz wzrastać – dziel się bardziej, a będziesz wzrastać bardziej. Gdy cały czas będziesz dawać, stale będziesz 'uzupełniany'. Źródło jest wieczne, nie bądź sknerą. Cokolwiek to jest – miłość, mądrość etc. - dziel się tym. Dzielenie się jest sensem nie-posiadania.” 11

Hazrat Inayat Khan tak pisze o dzieleniu się z innymi:
„jest to (…) dzielenie się z innymi wszystkim, co mamy dobrego w życiu i poprzez to cieszenie się większą radością życia. (…) To nic nie kosztuje, to jest nastawienie umysłu.” 12

Efektem praktyki nie-posiadania jest intuicyjne poznanie przez praktykującego stanu swoich wcieleń (JS. II.39). Jak pisze Wjasa (Jbh. II.39):
„Zjawia się u niego odpowiedź na pytanie 'Kim byłem?', 'Dlaczego taki byłem?' , 'Dlaczego jestem, jaki jestem teraz?' i 'Jaki będę w przyszłości i dlaczego?'”.

 


1Nie działa = nie działa tak jak powinna.

2Wykład Osho z 1 września 1975 (Puna, Indie) pt. Życie jest lustrem (A Life is a Mirror).

3Pujya Swami Chidanand Saraswatiji (b.d.), Yoga. The Essence of Life, Parmarth Niketan Ashram, Rishikesh, s. 5.

4Shrii Shrii Anandamurti (2000), A Guide To Human Conduct, Ananda Marga Publications, Calcuta, s. 8-9.

5Swami Sivananda (1967), Bliss Divine, Sivananda Press, Rishikesh, s. 458.

6Shrii Shrii Anandamurti (2000), op. cit., s. 15.

7Swami Sivananda (2007), Sadhana Tattva czyli Nauka o siedmiu gałęziach rozwoju dla szybkiej ewolucji istoty ludzkiej, tłum. Maciej Wielobób, maszynopis dostępny w Pracowni Jogi Macieja Wieloboba.

8Pujya Swami Chidanand Saraswatiji, op. cit., s. 6.

9Shrii Shrii Anandamurti (2000), op.cit., s. 20-21.

10Pujya Swami Chidanand Saraswatiji, op. cit., s. 6.

11Poranny wykład z dnia 7 lipca 1975 w Buddha Hall (Puna, Indie) pt. „Śmierć i dyscyplina”.

12Hazrat Inayat Khan (1982), The Sufi Teachings of Hazrat Inayat Khan, tom XIII: The Gathas, część V, Gatha III.6, Sufi Movement, Geneva.

Kalendarz imprez

<<  Czerwiec 2018  >>
 Pn  Wt  Śr  Cz  Pt  So  N 
      1  2  3
  4  5  6  7  8  910
11121314151617
181920212223
 
webmaster