Dlaczego Abhi?

Kim jest Abhi Sridhar - młoda Hinduska, która już niebawem przejmie dziedzictwo swojego słynnego dziadka - BKS Iyengara? To pytanie zadaje sobie zapewne wiele osób praktykujących jogę, wyobrażając sobie, jak powinna wyglądać  osoba, którą spotka ten niezwykły zaszczyt reprezentowania nauczania jogi wg metody Iyengara w postaci kanonicznej.

Iyengarowie - nauczyciele metody Iyengara

Wielu zastanawia się też dlaczego właśnie osoba młoda i - wydawałoby się – z najmniejszym doświadczeniem - została wybrana na spadkobiercę nauczania BKS Iyengara. Dlaczego Guruji nie wskazał nikogo spośród towarzyszących mu od dziesięcioleci wybitnych nauczycieli z Zachodu? Wiele z tych wątpliwości traci na wadze po zetknięciu z kulturą Indii, a zwłaszcza po pierwszych obserwacjach relacji panujących w Instytucie Iyengara  w Punie. Nie przypadkiem pierwszymi desygnowanymi do przekazywania nauczania Iyengara były jego dzieci, spośród których dwójka - Prasiant i Geeta są głównymi uczącymi w RIMYI. Można widzieć to w perspektywie kulturowej, dzięki której dostrzeżemy tylko silne więzy rodzinne odgrywające to ogromne znaczenie. Mnie jednak po kilku pobytach w RIMYI nasuwają się również inne obserwacje.

Najważniejsza z nich dotyczy pewnej dyspozycji, którą mają w różnym natężeniu wszyscy nauczyciele tej metody z rodziny Iyengarów. Sam Guruji ma ją w stopniu najwyższym. Chodzi mi tu o niezwykłą charyzmę, wnikliwość umysłu oraz - co najważniejsze - potężną energię. Wszystkie te cechy występujące razem u przekazującego wiedzę na temat praktyki asan i pranayam (którą ma przecież bardzo wielu nauczycieli na Zachodzie) stanowią o tym, że mamy do czynienia z czystej krwi nauczycielem metody Iyengara.

Nie potrafię ocenić czy jest to sprawa - krwi właśnie - czyli dziedzictwa w sensie biologicznym, czy też środowiska, w jakim przyszło wzrastać wszystkim wymienionym wyżej osobom. Guruji może spać spokojnie, bo wie, ze nikt inny lepiej nie odda ducha jego metody niż właśnie najmłodsze pokolenie z jego własnej rodziny, reprezentowane przez Abhi.

Garść wspomnień i obserwacji

Obserwowałam Abhi w RIMYI od 2006 roku. Wtedy jeszcze jako dopiero co upieczona dwudziestoparolatka była prowadzona przez swojego dziadka w czasie praktyki własnej. Proces ten rozpoczął się ładnych 8 lat wcześniej, kiedy jako nastolatka rozpoczęła naukę asan. Ponieważ Abhi nie ma „łatwego” ciała praktyka pod surowym okiem Mistrza wymagała od niej wiele hartu ducha, wytrwałości, a przede wszystkim pokory. Początkowo my, ćwiczący w tym samym czasie, cieszyliśmy się przede wszystkim z tego, że obecność Abhi na sali prowokuje Gurujiego do udzielania lekcji również nam, obserwatorom. Pozostawaliśmy jednak sceptyczni co do potencjału Abhijaty do osiągnięcia mistrzostwa w tej dziedzinie. Wyczuwało się to w kuluarowych rozmowach. Zainteresowanych zachęcam do lektury moich zapisków z tamtego pobytu: http://joga.org.pl/Joga/Artykuly/Pocztowki-z-Indii

Druga odsłona miała miejsce dwa lata później. Przebywałam w Punie akurat w okresie obchodów okrągłych - 90 urodzin Mistrza. Abhi dała się nam poznać jako troskliwa i wierna towarzyszka swojego dziadka - pomagająca znosić trudy wszystkich rytuałów towarzyszących obchodom. Wyglądała, jakby w przeciągu tych dwóch lat w niesamowity sposób „wyszlachetniała”. Widać było, że dostrzega to co najistotniejsze, rozumie swoją rolę i jest w tym co robi oddana, ale jednocześnie pozostaje przyjazna i przystępna dla osób licznie przybyłych na uroczystości. Cierpliwie pozowała z nami do zdjęć nie tracąc przy tym wszystkim właściwego Iyengarom dostojeństwa. Więcej relacji z obchodów urodzin znajdziecie tu: http://joga.org.pl/Joga/Artykuly/Podroz-do-zrodel

Niemniej największą różnicę dostrzegłam przy kolejnym spotkaniu - w ramach konwencji z Geetą Iyengar w USA w Portland w 2010. Uczestnicy byli podzieleni na grupy, w których poza porannymi zajęciami ogólnymi prowadzonymi przez Geetę, mieli też klasy w podgrupach popołudniu. Nasi prowadzący zmieniali się każdego dnia. Któregoś dnia przejęła nas Abhi. To, w jaki sposób opowiadała nam o swoich doświadczeniach pokazało, że mamy do czynienia z osobą uczciwą wewnętrznie i zarazem skromną. Właśnie ta skromność zrobiła na mnie największe wrażenie. Abhi wtedy już czując się coraz pewniej w roli nauczyciela powoli zaczynała rozwijać skrzydła - w błyskotliwy sposób żartowała, energicznie wprowadzała nowe elementy, wyjaśniała szczegóły w klarowny i zajmujący sposób. Pomyślałam wtedy - Abhi, z „wnuczki Iyengara” wyrosła na samodzielnego, rasowego nauczyciela.

W czasie moich dwóch kolejnych pobytów w Punie weszłam z Abhi w bardziej osobisty kontakt jako pacjentka klas terapeutycznych. To ona superwizowała moje sekwencje. Mogłam z bliska obserwować jej zaangażowanie i rosnące kompetencje. Za drugim razem Abhi była już w trzecim trymestrze ciąży, a wciąż przychodziła na zajęcia terapeutyczne. Tak długo, jak było to możliwe, demonstrowała na sobie instrukcje Gurujiego przekazywane za jej pośrednictwem w ramach zajęć kobiecych. Właśnie w ramach tych ostatnich zajęć, które za pierwszym razem obserwowałam, a za drugim brałam w nich udział, dostrzegłam, że Abhi to nie tylko rasowy Iyengarowski nauczyciel, ale przede wszystkim nauczyciel z ogromną charyzmą.

Myślę, że jako społeczność praktykujących tę właśnie metodę jogi tu w Polsce mamy niezwykłe szczęście goszcząc po raz drugi tej klasy nauczyciela z RIMYI. Za pierwszym razem, jeszcze przed powołaniem do istnienia Stowarzyszenia, była to Geeta Iyengar - córka Mistrza. Teraz - 11 lat później - przyjeżdża do nas Jego Wnuczka i spadkobierczyni. Nie zmarnujmy tej okazji.

 

Katarzyna Pilorz

Kalendarz imprez

<<  Sierpień 2018  >>
 Pn  Wt  Śr  Cz  Pt  So  N 
    1  2  3  4  5
  6  7  8  9101112
1314151617
  
webmaster