Moszkowicz Natasza

ImageDyplomowana nauczycielka jogi Iyengara w stopniu Junior Intermediate II, religioznawca. Praktykuje i pogłębia swoją wiedzę pod okiem Lois Steinberg, Rity Keller, Faeqa i Corine Birii oraz Jurka Jaguckiego. Zajmuje się tańcem współczesnym, pisze - nie tylko o jodze, tłumaczy - nie tylko odbywające się w Polsce warsztaty i konwencje jogi.

Początek mojej praktyce dała potrzeba świadomej pracy z ciałem, potrzeba jego uzdrowienia, zapewnienia mu siły do bycia sprawnym. Była to potrzeba czysto fizyczna. Ciekawe, że w tym samym czasie przedmiotem moich studiów na Wydziale Filozofii UJ było przejawianie się ducha i świętości w rzeczywistości współczesnej. Zaprzęgałam intensywnie umysł do analizy skomplikowanych zjawisk kulturowych, gdy tymczasem sam umysł konsekwentnie tracił zaangażowanie i potrzebę ogarniania tego, co niepojmowalne. Dziś czuję, że ciało i umysł spotkały się na fascynującej drodze – drodze jogi. Staram się w swoim uczeniu pokazać drogę do tego spotkania. Obserwuj ciało, pracuj z ciałem, doświadczaj ciała na coraz głębszym poziomie, odkrywając je, pewnego dnia zobaczysz jak daleko jesteś poza nim. W tym miejscu znajduje się zrozumienie i spokój.

 



10 pytań do:

  • Gdyby nie Joga, to:
    Nie wiem. Czuję, że przyszłaby w tej, lub innej formie..lub ja do niej bym przyszła. Takie ot gdybanie.

  • Trzy cechy idealnego nauczyciela:
    Nie ma idealnego nauczyciela. Jakie są atrybuty dobrego? Wiara, współczucie, rzetelność.

  • Moja najbardziej pouczająca lekcja:
    Praktyka własna – spotkania ze sobą bywają niełatwe. Dzięki niej spotkania z innymi stają się twórcze i budujące.

  • Najbardziej cenię u uczniów:
    Chęć poznawania, otwartość.

  • Rada, jakiej udzieliłabym osobom początkującym:
    Praktykuj, nie ustawaj, szukaj, ufaj.

  • Najkrótsza definicja szczęścia:
    Teraz - niezasłonięte przeszłością i niezabarwione przyszłością.

  • Wynalazek, bez którego żyłoby się lepiej:
    Plastik… i pestycydy.

  • Książka, którą chciałbym jeszcze raz przeczytać:
    Nieustannie powracam do zapisków i powieści Umberto Eco…, ale mam też drobne słabości w rodzaju „Małej Księżniczki”…

  • Ulubiony sposób spędzania wolnego czasu:
    Dobre jedzenie i doskonała lektura… na trawie… na słońcu.

  • Potrawa, z którą radzę sobie najlepiej:
    Najlepiej wychodzi ta, którą mam czas przyrządzić i czas, żeby się nią delektować wspólnie z ukochanym czy przyjaciółmi. Gdy pędzę i głowę zatykam tysiącem spraw, na kulinarne sukcesy nie ma co liczyć!

Kalendarz imprez

<<  Lipiec 2018  >>
 Pn  Wt  Śr  Cz  Pt  So  N 
        1
  2  3  4  5  6  7  8
  910111213
     
webmaster